Beata Zielezinska

Aktywność

Dwór Sieraków

Korzystaliśmy z tej usługi podczas naszego ślubu:

Profesjonalizm
Jakość/cena
Polecasz to?

Piekny ogrod i lokalizacja ale tu nastepuje koniec pozytywnych wrazen. Nasz slub odbyl sie 9 wrzesnia 2017 w namiocie Dworu Sierakow i pozostawil nam bardzo duzo nieprzyjemnych wspomnien  - o ironio, bajkowe miejsce nie idzie w parze z wyborowym traktowaniem klienta.


Od poczatku organizacji wesela stosunek Pani koordynator Moniki Maciejko do nas byl nieprofesjonaly - degustacja wegetarianskiego menu nie byla przygotowana wedle umowy, nie te potrawy co ustalilysmy i nasza prosba o zwiekszenie porcji spotkala sie z oporem i niezadowolonymi minami Pani koordynator. Byl tez brak konsekwencji - poczatkowo mielismy powiedziane ze porcje na degustacji sa takiej wielkosci jak na obiedzie weselnym, natomiast pod koniec spotkania uslyszelismy ze porcje sa mniejsze bo to tylko degustacja. Dwor jest bolesnie nastawiony na zysk nie na zadowolenie klienta.


Pani Monika kilkakrotnie dala nam odczuc ze nasze wegetarianskie wesele jest utrudnieniem dla Dworu. Negowala nasze propozycje, ilosc porcji, koszt potraw wegetarianskich i robila niezadowolone miny przy kazdym spotkaniu. Moi rodzice tez czuli sie bardzo niezrecznie i brakowalo odczucia ze Dwor stara sie aby nasze doswiadczczenie bylo pozytywne.


Koordynacja naszego wesela tez byla niedociagnieciem. Juz sam moment przyjazdu Pary Mlodej (czyli nas), nas rozczarowal. Powitanie gosci odbylo sie w namiocie o czym wiedzielismy natomiast powitania Pary Mlodej nie bylo - goscie juz byli w namiocie wiec my wjechalismy pod Dwor gdzie nikt z gosci na nas nie czekal. Sam wjazd pod sale weselna jest szczegolnym momentem dla Par, natomiast brak wlasciwej koordynacji sprawil ze my nie bylismy otoczeni rodzina i przyjaciolmi na wjezdzie - stala tam Pani Monika i garstka ludzi z innej imprezy.


Obsluga kelnerowska rażaco wycwiczona na zysk - "nieograniczona" ilosc wina opisana w umowie jest moze dwoma kieliszkami na glowe. Wina nie stoja na stolach ale kelnerzy dolewaja wina na prosbe gosci. Na moim weselu kelnerzy zrobili dwie rundki dookola stolow i na tym skonczyla sie nieograniczona ilosc wina.


Jakby tego bylo malo, nasze jedzenie z wesela zostalo zabrane lub wyrzucone przez obsluge Dworu. Umawialismy sie z Pania koordynator ze jedzenie pozostale z wesela bedzie zapakowane na drugi dzien - my nie dostalismy nic. Pani Monika wiedziala doskonale ze chodzi o calosc jedzenia z bufetu kiedy umawialismy sie w sprawie pakowania. Przed samym weselem dostalam dokument ktory wyszczegolnil ze "jedzenie niewydane z bufetu zabiera Para Mloda". To nas utwierdzilo ze dodatkowo mamy umowe w sprawie pozostalosci jedzenia natomiast okazalo sie ze pismo bylo celowo podchwytliwe gdyz w poranek poweselny poinformowano nas ze wszystko bylo wydane a "niewydane" oznacza nieotwarte w kuchni. Kto sie bawi w takie kruczki? Wiadomo ze byly to celowe dzilania Pani koordynator nie skierowane na satysfakcje Pary Mlodej ale zysk po trupach dla Dworu. U nas zostaly ogromne ilosci nietknietych potraw - wszystko to zniknelo. Nasz poranek poslubny zmarnowalismy na niepotrzebnych dyskusjach z ludzmi ktorzy lekcewazyli nas od samego poczatku i opuscilismy Dwor w nerwach i z ogromnym niesmakiem. 


Miejsce piekne moze na obiad niedzielny - wesele to przedsiewziecie wymagajace uczciwej i kompetentnej obslugi czym Dwor Sierakow nie moze sie obecnie pochwalic.

13 listopada 2017